Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 273 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

KIEŁBASKA MARKI WŁASNEJ

piątek, 02 września 2016 21:30
Skocz do komentarzy

 

Udało się!!  Wędzareczka spisała się bardzo dobrze. W minioną sobotę było pierwsze rodzinne wędzenie.  Ale po kolei...
Po wymurowaniu paleniska kilka razy przepalałam palenisko. Przy okazji sprawdzałam szczelność muru. Nie obyło się bez poprawek w okolicach fajerek. Jak pamiętam z dzieciństwa to mama także od czasu  do czasu uszczelniała fajerki, ale gliną. U mnie glina raczej nie zda egzaminu, chyba że wymyślę jakieś przykrycie na fajerki. Fajerki są super. Niby miał to być gadżecik do wędzarni, ale okazał się przydatny. Tak samo zachwycona jestem wieszakiem na ręcznik, który przymocowany został do wędzarki. Mogę powiedzieć, że moja kuchnia polowa jest superaśna.

A teraz trochę o mojej kiełbasce. Za pracę wzięłam się w minioną środę w godzinach południowych. Przygotowałam 6 kg mięsa: 1kg boczku, 1kg wołowinki i 4 kg łopatki wieprzowej. Łopatkę podzieliłam na 2 gatunki. Ładniejszą łopatę zmieliłam sitkiem "10", a pozostałą sitkiem "5". Tym samym sitkiem zmieliłam boczek. Wołowinkę zmieliłam sitkiem "3". Wszystko razem zmieszałam dodając zalewy zrobionej z pół łyżeczki saletry, 1 litra wody i 15 dkg soli. Całość  włożyłam do lodówki na 2 doby, czyli na czwartek i piątek. W piątek wieczorem mięso wyrabiałam , aż (jak podpowiadali znawcy) mięso przykleiło się do ręki i nie odpadało przez pół minuty, zeszło mi  prawie pół godziny. Po tym wyrabianiu podzieliłam mięso na dwie części (na dwa smaki). Pierwszy smak  (przeze mnie już sprawdzony) - 1czubata  łyżka pieprzu ziołowego i 1duża główka czosnku przeciśniętego przez wyciskacz ... i ... drugi smak - 1 czubata łyżka majeranku, 1 czubata łyżka pieprzu czarnego mielonego i 1 łyżka białej gorczycy. Jeszcze raz dobrze wymieszałam nadzienia i zabrałam się za napełnianie jelit. Wcześniej opłukałam  jelita w 2 łyżkach octu i 1/2 litra wody. Po napełnieniu jelit osuszałam je w piekarniku elektrycznym z termowentylatorem w temp. "40" przez 1/2 godziny. Jak kiełbaski wystygły wstawiłam je do lodówki na noc. 
Rano wędzenie. Przez prawie 5 godzin w temperaturze 40/60 wędziłam. Na koniec podniosłam temperaturę do 90 stopni na pół godziny  i przypiekłam nieco kiełbaski.
Wszystko było fajnie, ale nie odchodziła skórka od kiełbasek. No i powstał problem, w rozwiązaniu którego pomogły wskazówki  z Internetu. Włożyłam  na noc do lodówki  przestudzone kiełbaski w foliowych szczelnych torebeczkach. Rano sprawdziłam - skórka łatwo odeszła od kiełbaski.

Udało się!!

 

21.08.2016 090.jpg

Zostało mi  umalować farbą fasadową. Już ją kupiłam.

 
Podziel się
oceń
2
0


środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  59 575  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

------Koperkowo--------- świat zamknięty w czterech --------arach ---------------- a zachwytu co niemiara

Ulubione strony

BLOGI PRZYJACIÓŁ

MOJA STRONA I MOJE BLOGI

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 59575
Bloog istnieje od: 2901 dni

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl