Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 273 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

WINO PORZECZKOWE

niedziela, 29 czerwca 2014 20:26

Dzisiaj krótko. Zrywałam czerwoną porzeczkę. Będzie winko.29.06.2014 005.jpg

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

EULALIA

sobota, 28 czerwca 2014 17:50

Dziś sobota emerycka, czyli dla mnie wolny dzień od pracy. Jestem więc na działeczce i odpoczywam po tygodniu stania za ladą.

28.06.2014 010.jpg

Przyjechałam raniutko Łabędziem, jeszcze nikogo z sąsiadów  nie było i od razu zabrałam się za pielenie. Zaczęłam od marginesu za siatką, gdzie wysadziłam nadmiar sadzonek pomidorowych i gdzie posadziłam chińskie róże ogrodowe, także wzeszły pigwowce zasiane z pestek. Pomidory bardzo licho rosną i myślę, że nie będą mieli z nich pożytku działkowicze, a takie było ich przeznaczenie. Ale ku mojej cichej radości pigwowce mają się dobrze, także sadzonki chińskiej róży. Obawiałam się szczególnie o te róże , które wiosną nieco poprzesuwałam.  Były one również zasiane z nasion chyba z pięć lat temu. Niestety, nie wszystkie wytrwały boje i z założenia, że będzie z nich żywopłot na całym marginesie, niewiele wyszło. Ocalało tylko  20 sadzonek, więc dlatego je równomiernie poprzesadzałam. Jak wspomniałam – jeszcze się trzymają, choć kondycja niektórych jest słaba.

 

28.06.2014 013.jpg

Dzisiaj na obiadek ukopałam sobie ziemniaczków. To mój pierwszy zbiór. Drobniutkie ugotowałam w mundurkach i z apetytem zjadłam z kapuścianym barszczykiem. Teraz odpoczywam.  Piję działkową kawę.  Smakuje wyjątkowo, bo na działkowej studziennej wodzie. Jest  26°C na moim werandowym termometrze, wieje lekki wiatr, słońce tylko od czasu do czasu wychodzi  zza chmur, ale jest przyjemnie na dworze.

28.06.2014 007.jpg

Żabka Eulalia wygrzewa się na liściu białego nenufara. Od czasu do czasu przychodzą kotki na jedzenie. Dwa. Jeden Czarnuszek, a drugi Burasek. Czarnuszek to znajomość  jeszcze z ubiegłego roku. Czarnuszek  przychodził w odwiedziny do Pusi, a właściwie to interesowała go jej miseczka, bo nawet nie bał się zaglądać do domku. A Burasek to już znajomość tegoroczna. Któregoś dnia nawet dał się poczęstować z ręki.

 

28.06.2014 009.jpg

Dziś też zebrałam pierwszą fasolkę szparagową, ale ze szklarenki. Za tydzień będą również ogórki, a niektóre pomidory już są wielkości kurzego jajka.  Natomiast na polu jakoś powoli wszystko rośnie. Może dlatego, że ostatnio było dużo chłodnych nocy. Tymczasem za miesiąc  św. Anny i jak mówi przysłowie „od Anki chłodne wieczory i ranki”.  Czasu więc nie jest za wiele – szczególnie dla ogórków.  Ale zobaczymy. Od tygodnia jest lato.

Jutro przymierzam się do zbioru czerwonej porzeczki. Będzie na wino. Dojrzewa także czarna porzeczka. Truskawek jest już niewiele – tyle, że na smak. Sporo jest poziomek czerwonych i białych. Białe są wyjątkowo słodkie. Borówki amerykańskiej uskubałam mało. Muszę nad nią się zastanowić, bo krzaki ma wielkie, liści też dużo, a owoców garstka. Tak samo z agrestoporzeczką. Przenosiłam ją jesienią i może coś źle zrobiłam. Kilka razy dopadała ją mszyca -  biedna walczy o byt i nie w głowie jej kwitnąć. Natomiast pięknie prezentuje się jeżyna  i czarna malina, także agresty.  Tym chyba dogodziłam i teraz się odwdzięczają. Żeby tylko jaka zaraza ich nie dopadła. 

Dziś nie nocuję na działeczce. Jestem zaproszona w gości. Zuchy i harcerze od druhny Wiosny organizują wieczór sobótkowy. Będą śpiewać ludowe piosenki, palić ognisko, piec kiełbaski, szukać kwiatu paproci i topić wianki w Pacynce. A ja mam urozmaicić ich wieczór „Baśnią o bożej krówce”, której akcja dzieje się właśnie w kupały. Ciekawe, jak ten wieczór wypadnie, czy dopisze pogoda ...

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

WIECZORNE ODKRYCIE

czwartek, 12 czerwca 2014 23:08

Dziś późno dojechałam do mojego Koperkowa. Ale musiałam. Musiałam, żeby podlać choć warzywa, bo ostatnie gorąca dają się im we znaki porządnie.

10.06.2014 074.jpg

Zaczynało się ściemniać, gdy kończyłam podlewanie. Nagle poczułam piękny zapach. Pomyślałam, że to pewnie któraś z róż. Tylko która? Dumna z moich róż i pewna siebie weszłam w różaną alejkę. Wącham jedną, drugą, następne po kolei. Żadna z nich. Może ta czerwona pnąca przy wejściu właśnie się otworzyła? Jednak nie ona, ani nie żółta na pergoli. Nie dawał mi spokoju ten zapach. Wróciłam do alejki różanej z drugiej strony i znów wącham każdą różę z osobna.

10.06.2014 078.jpg

 

10.06.2014 079.jpg

 

10.06.2014 080.jpg

 

10.06.2014 082.jpg

 

10.06.2014 083.jpg

 

10.06.2014 086.jpg

 

10.06.2014 087.jpg

 

10.06.2014 088.jpg

Nagle buchnął na mnie właśnie ten zapach którego szukałam.

I odkryłam między liliowcami maciejkę - samosiejkę.

Nie mogłam od niej oderwać nosa.

Cudowna czarodziejka: lewkonia dwurożna - maciejka.

 

10.06.2014 098.jpg

                       "Baśń o maciejce"

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ALEJA RÓŻ

wtorek, 10 czerwca 2014 22:28

Moje róże dziś wieczorem mnie oczarowały. Może dlatego, że po tak upalnym kolejnym dniu zrobiłam im chłodny prysznic.

10.06.2014 057.jpg

 

10.06.2014 046.jpg

 

10.06.2014 049.jpg

 

10.06.2014 053.jpg


Podziel się
oceń
0
0
Tagi: aleja

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zielone Świątki

niedziela, 08 czerwca 2014 22:17

8.06.2014 007.jpg

Dziś  „Zielone Świątki”.  Kilka liści tataraku, który rośnie w moim oczku,  rozłożyłam przy wejściu do domeczku, jak to robiliśmy w moim rodzinnym domu nad Bugiem i świętuję sobie od godziny 11-tej. Odpoczywam po wczorajszym weselu.  Dorotka z Maćkiem i z Moniką pojechali jeszcze na poprawiny, ale dla mnie (dla mojego małżonka także)  już się nie chciało poprawin. Wolałam przyjść właśnie na działeczkę.

 

8.06.2014 001.jpg

Jest  godzina 15.40. Na dworze upał. Werandkowy termometr wskazuje aż 31°C. Co prawda w altance jest chłodno, ale ja wymościłam sobie huśtawkę i na niej urzęduję.  Nawet zorganizowałam sobie na huśtawce stanowisko laptopowe. Wypiłam koperkową kawę. Pootwierałam w domeczku wszystkie możliwe otwory, żeby się dobrze wietrzyło. Wyciągnęłam na słońce pościel. Poleżałam sobie, pospałam no i wezmę się teraz za blogowanie.   

8.06.2014 004.jpg

 

8.06.2014 012.jpg

Dziś mam dużo wolnego czasu, więc postanowiłam opisać swoją przygodę z moim nowym rowerem  „Łabędziem” polskiej firmy  Burghart.

Dawno nie pisałam na swoim najstarszym blogu („Blog Walentyny Pawelec”), a już od tygodnia uprzejmie mnie informują, że brakuje im moich wpisów.  Na nim więc umieszczę  mojego „Łabędzia”.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

STOŁÓWKOWO

wtorek, 03 czerwca 2014 22:16

3.06.2014 009.jpg

Przybywa mi gości w moim pietruszkowym Koperkowie. W niedzielę na gościnę przyszedł "tygrysek", a dzisiaj nowy kiciuś - gość pod białym krawatem. Z dzisiejszym rozmawiałam z poziomu kompostownika.

3.06.2014 019.jpg

W oczku także gościnnie. Kolacja dla japończyków  smakowała także kijankom.

3.06.2014 023.jpg

A na zakończenie dzisiejszego działkingu zdjęcie z nowo budowanej obwodnicy.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

KOPERKOWO

niedziela, 01 czerwca 2014 22:54

Ze szpinakiem w tym roku kompletna klapa. Chyba dałam mu złą miejscówkę. Trudno – nie będzie pierogów z serem i szpinakiem, a lubimy takie, lubimy. Natomiast kopru – morze. Rozdawałam go, kto tylko był pod ręką. Jeszcze suszy się na stryszku ostatnia partia. Dzisiaj nad nim pracowałam, a pracy było sporo, szczególnie przy krojeniu w „drobny mak”.  Na polu zostało tyle co do ogórków.  

Teraz zaczyna się sałata gruntowa, za kilka dni będą truskawki. Już pojawiły się poziomki, także borówka amerykańska – ale jeszcze mało słodkie. Było trochę chłodno przez ostatni tydzień., może dlatego jeszcze kwaśne.

1.06.2014 077.jpg

Małżonek dokończył nasze "palenisko". Czasem potrzeba coś drobnego spalić, poprzednie było tylko wyłożone na obwodzie kamieniami. Teraz wymyśliliśmy coś takiego. Można nawet na nim tańczyć.

 

1.06.2014 075.jpg

 

1.06.2014 073.jpg

 

1.06.2014 070.jpg

1.06.2014 078.jpg

 

1.06.2014 067.jpg

 

1.06.2014 065.jpg

 

1.06.2014 064.jpg

 

1.06.2014 063.jpg

 

1.06.2014 060.jpg

 

1.06.2014 059.jpg

 

1.06.2014 053.jpg

Kijanki uwielbiają wygrzewać się na kamieniach. Już niedługo wszystkie pójdą w siną dal, ale wróciła ... Eulalia.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  59 538  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O moim bloogu

------Koperkowo--------- świat zamknięty w czterech --------arach ---------------- a zachwytu co niemiara

Ulubione strony

BLOGI PRZYJACIÓŁ

MOJA STRONA I MOJE BLOGI

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 59538
Bloog istnieje od: 2900 dni

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl